I po…

świętach. Poniedziałek u nas jest dniem pracy. Mam wolne z uwagi na ciężki i długi dzień pracy w piątek.

Sernik z galaretką wyszedł mi wspaniały. W sobotę szykując świąteczne dania, upiekłam również ciasto z kremem, takie do szybkiego zjedzenia. Jeszcze tak lekkiego ciasta nie jadłam. Rodzina też była w szoku, ciasto o krem leciutkie/puszyste, rozpływało się w ustach.

Bardzo milusińsko spędziliśmy dzień świąteczny, szkoda że tak szybko minął.

12 thoughts on “I po…

  1. I dobrze, że po. W sumie byliśmy sami i niczym się te dni nie różniły poza tym, że założyłam obcasy. Bo pchli targ normalnie raz w miesiącu jest. A ten był o jeden dzień dłużej. Czyli wracamy do normalności. Gratuluję ciast.

    Liked by 1 person

  2. A my ze starym stwierdziliśmy, że za dużo już wpierdzielamy. Czas na jakąś aktywność. Ciasta nie robiłam żadnego, bo moje smarki to nie lubią nic poza zwykłą babką (żadnych kremów, galaretek itp) ale za to zjedli wszystkie słodycze jakie były w domu
    ….
    Wszystkie!

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s