W moim ogródeczku….🌷

No właśnie. Jeszcze nie wiem jaki będzie ten poniedziałek.

Dopiero wypiłam poranną kawę. Jeszcze w szlafroku wyszłam na deck i oparta o balustradę podziwiałam moje bogactwo kwiatowe. A z każdym dniem tego bogactwa mi przybywa. Buzia się śmieje do widoków a z ust wydobywa się głośne szczęśliwe westchnienie. Jeszcze 2 lata temu pokazywałam (przez skype) mamusi, moje kwiaty. Cieszyła się patrząc, uśmiechała i podziwiała. Dziś tylko powiedziałam ciuchutko ….Mamusia, zobacz jak pięknie… Bo mam pięknie i to wszystko z pracy moich rąk.

Dziś mam wolne od pracy zawodowej. Na tę chwilę zostawiłam back yard. Wyszłam do front, bo o ta część yardu potrzebuje „dotknięcia”. Wspominałam kiedyś nie mam planów jako planu prac na papierze. Gdzie i kiedy i co posadzę, posieję. Co upiększyć lub dokończyć względnie, rozpocząć nowe prace. W trakcie prac mi tak jakoś wychodzi.

W niedzielę byłam u starszej córki MM. Poprosiła aby coś zrobić z jej mini ogródkiem. Nie wiel mi się udało ale z tego co było to wyczarowałam nawet przyjemny ogródeczek. Najważniejsze że się jej podoba.

Psiak znalazł sobie już miejsce. U mnie też zrobił sobie legowisko pod azalią. Teraz jak u nas przebywa to ma wydzielone miejsce do kopania, rycia i spania w ciągu dnia w innej częci ogrodu. Potrafi ryć bardzo głębokie jamy.

Jutro będzie padać, z moich zaplanowanych prac polowych nic nie wyjdzie. Po pracy będę odpoczywać, należy mi się.

Poniedziałek już się kończy. To był bardzo pracowity dzień, dał mi wiele radości.

11 thoughts on “W moim ogródeczku….🌷

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s