Dzień urodzin mojej córci.

U nas waga jest używana w ukryciu przez MM. Niechcący weszłam do łazienki, kiedy MM stał na wadze. Nie mogłam zapytać …ile ważysz?…lepiej nie, bo zepsuje mi cały dzień. Będzie bardzo niegrzeczny w swoich wypowiedziach, już przez to przeszłam. Zamknęłam drzwi, udawałam, że mnie nie interesuje, a MM wychodząc z łazienki nie pochwalił się spadkowym wynikiem. Nie musi, widzę jak zaczyna znów nosić przed sobą ciężar brzucha. Widzę co je i kiedy. Zasznurowałam swoje usta, kiedy mówi… dziś nic nie jadłem….., aż chce się powiedzieć … z głodu nikt jeszcze nie utył. Nie boiorąc pod uwagę specyficznych chorób, MM choruje na …wszystko smaczne.

Cudnie ze swoją córką rozprawiają przez telefon, o dietach i salach gimnastycznych. Co się powinno jeść, ile przysiadów zrobić. Jakie orodukty mają mniej kalorii, których nie piwinno się jeść.

Co drugą sobotę lub piątek spykają się na wielkim żarciu.

Każdego wieczoru u mnie jest wielkie szykowanie na GYM. Te spodenki, koszulka itd. Z rana wstaję…. O już wróciłeś? Jak było….wiem, że nie był na fitnesie bo wcześniej sprawdziłam na kamerkach. Za chwilę słyszę tysiąc wymówek. Dzisiejszego poranka nie było temperatury minusowej, nie padało, samochód sprawny i pełen bak, nie chciał mnie budzić bo chciał zmienić koszulkę lub spodenki. No nic, nie mój balon, nie mój problem. Tylko po jakiego licha, mówić mi o tym, że zrobi a nie robi. Bez sensu.

Ok ja nie będę mówić, że do pracy czas. Czas też wstawać z łóżka. Potrzebuję jakiejś wyciągarki, cieplutko w łóżeczku, że nie chce się go opuszczać.


Urodziny córci, minęły w milusiej atmosferze. Lata lecą, mijają, uciekaja. Corcia była i jest moim wymarzonym dzieckiem.

Nie byłam z tych kobirtek co każde dzieko sciskało i do każdego wózka zaglądała. Nie spieszyło mi się do posiadania potomstwa. Ale….miałam wizję, maleńka dziewczyneczka stanęła przede mną. Taka śliczniutka, nalutka. To był znak Mam córcię.

Staramy się zatrzymać miłe momenty w naszej pamieci. Pamiętam tylko swoje 18 urodziny. W każde swoje urodziny mówiłam… będę pamiętać…. Ale zapomniałam.

Zrobiłam kilka zdjęć córci, tak na pamiątkę.

4 thoughts on “Dzień urodzin mojej córci.

  1. Zdjecia przydatne, chociaz te digitalne zbyt latwo odchodza w zapomnienie. Sorki, ale ubawila mnie historia przygotowan do gym. Mialam tak samo, wychodzilam, ale spedzalam godzine na kompie w komputerowym pokoju obok 🙂

    Like

    • Tak się zdarza, że planujemy a później brak chęci. MM wczoraj na gym był a jemu zalecany jest ruch, tym bardziej że zmaga się z wysokim ciśnieniem. Niektóre zdjęcia drukuję, ale tylko niektóre. Większość tak jak napisałaś idzie w zapomnienie.

      Liked by 1 person

  2. Sto lat Tobie Mamuśko na urodziny córki – bo to w sumie Mamuśka powinna świętować i starać się setki dożyć, by jak najdłużej przy tym biednym, bezbronnym maleństwie być. Bo to przecież do końca biedne bezbronne, prawda 😉 ?

    Like

    • Aksinia, dziękuje. 100tka byłoby fajnie ale gdyby i mąż żył. Wiem, wiem czasami narzekam na męża ale….wolę z nim dożyć setki niż z tymi biednymi i bezbronnymi „maleństwami”. Ten na końcu znak zapytania…..ta prawda? nie jest taką oczywistą prawdą. Pozdrawiam.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s