Piątkowe wypieki

Żeby nie było, że po pracy leniuchuje. Ugotowałam rosołek z kurczaczka. Postawiłam do rośnięcia ciasto chlebowe na zakwasie.

Zakwas pszenny i żytni. W lodówce stoją bez dokarmiania ponad 2 miesiące. A co nawet zakwas przyuczyłam😅😂🥲

Do ciasta chlebowego wzięłam zakwasu po połowie. Nie przepadam za żytnim chlebkiem. No i wyrósł mi po brzegi garnka do pieczenia. Gdybym wstawiła do pieczenia uciekł by mi po całym piekarniku. Żeby nie trzeba był czyścić, myć, szorować, włączać na 4h clean, podzieliłam ciasto na dwie foremki, a gdy ponownie podrosło, siup do piekarnika. Więc, piecze się chlebuś i mam nadzieję, że będzie udany. Jakby co, worki w pojemnikach na śmieci wymienione😀😀. Przecież płakać nie będę, samochód-sklep-dom. Pieką się chlebki. Pękają naturalnie jak popadnie.

Włczyłam termoobieg bo się niecierpliwię czekaniem.

Wyjęłam z piekarnika, popukałam, postukałam, posmarowałam masełkiem, powrót na 2 minutki do piekarnika i ponownie, maseczka z masełka.

Pierwszy większy
Drugi mniejszy

Owinowszy leciutkim “szalem” dała odpocząć nieszczęśnikom😀😀😅😅😂🤣

Piątkowy dzień zakończony. 6pm mimo świecącego słoneczka, witam wieczorek z lampką wina – vermouth.

A dziś znów mieliśmy ulewę z błyskawicami!!! ⚡️⚡️🌦💨🌦💧💦

13 thoughts on “Piątkowe wypieki

  1. Acetylene bochenki, my zakonczylismy chlebowa przygode. Wczoraj malowalam drzwi, rano umylam okna, a po poludniu ulewa. Kilka godzin spedzilismy na instalowaniu nowych zamkow, nie bylo czasu na gotowanie wiec poszlismy do chinskiej. Maja tyle zamowien na wynos, ze odwalaja dania. Tak niedobrego, przesolonego, gumowego chow fun nigdy nie jadlam, musialam zagryzc w domu lodami .

    Like

    • U mnie chińska zbankrutowała. Początki mieli dobre. Wszystko smaczne i świeże. Po jakimś czasie suche kurczaki, warzywa zwiędłe odgotowane bez smaku. No i wiadomo, mniej klientów. Teraz sama robię w domu chińskie danie😁 prawdziwy remont masz w swoim domu. Mój remont piętra jest wstrzymany. Jak córcia kupi dom i się wyprowadzi, wtedy będzie pusty dom i możliwość robienia remontu. Wczoraj wieczorkiem byliśmy na Yogli Mogli. Niebo dla podniebienia.

      Liked by 1 person

      • Yogli mogli nie znam, wlasnie skonczylam smazyc nalesniki. Maly remont po 10 latach obiecanek ze wymienimy zamek, w koncu sie zepsul nie moglismy wejsc wiec trzeba bylo wyminic no I malowac caly front.

        Like

      • Jak mapa google pokazuje Yogli Mogli ma lokalizacje tylko w Chicago i u mnie. Uwielbiam właśnie takie lody yogurtowe o różnych smach, dodatkach, syropach, orzechach i innych słodkościach. Samemu się nakłada do kubeczka i to mi się podoba. Ty masz obiecanki spełnione po 10 larach. 😁
        Uh… ja nawet obiecanek nie mam. Sama albo “amerykański” fachowiec po którym poprawiać trzeba, ale każe słono płacić.

        Liked by 1 person

  2. Matko, jaki piekny zakwas!! Jakie bable! Moj nigdy nie jest taki babelkujacy… zawsze ledwo co… a probowalam robic bardziej gesty, albo rzadki, maka razowa, i biala, i nic…

    Like

    • Mogę podpowiedzieć. Mąkę do zakwasu (koniecznie) należy przesiać czasami dwukrotnie. Po prostu nie
      daje sobie rady bo jest za ciężka. Nie wiem na czym to polega bo w cieście superowsko pracuje. Tym co zostanie na sitku można posypać foremkę. Kilka lat temu męczyłam się z zakwasem, również nie udawał mi się, metodą prób i błędów znalazłam sposób. Moj zakwas stoi w lodówce ponad miesiąc bez dokarmiania, jest bardzo gęsty. Chlebek z zakwasu pszennego + żytniego jest wyśmienity.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s