Samochodzik

Miało być szybko i sprawnie, wyszło nijak. Tel do firmy ubezpieczeniowej wykonany byl o godz11am. Za 90 minut będą – usłyszałam, na co wysłali smsa z potwierdzeniem. 90 minut trwało do godz. 3pm. Sprytnie samochodzik został wciagnięty a ja z bojącym sercem go pożegnałam.

Jechałam z córcią a samochodzik był obok, no jak nie zrobić zdjęcia? Niemożliwe, po prostu niemożliwe. Do stacji obsługi dojechaliśmy, a tam oczekiwanie 3 godzinne na naprawę opony i dodatkowo wymianę oleju.

Wisiał sobie samochodzik a ja udałam się po zakupy. Nic szczególnego nie kupiłam oprócz balsamu do ciała. Samochodzik dostał olej a ja balsam. Balans w naturze musi być!

Cały dzień poświęcony był na oczekiwaniu i sprawdzaniu mojej cierpliwości. Jeśli chodzi o cierpliwość to ja mam jej nieograniczone pokłady jako żona, mamusia, córusia i ciotunia. Jeśli chodzi o siostrę to nie chcę mieć cierpliwości i nie chcę być niczyją siostrą. Koniec i kropka.

Samochodzik odebrałm i szczęśliwa do domu dojechałam.

3 thoughts on “Samochodzik

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s